Menu

OPINIE EKONOMICZNE

Marek Żeliński: opinie i refleksje do bieżących wydarzeń ekonomicznych i społecznych marek_zelinski@gazeta.pl

Zatrudnienie w sektorze państwowym. Eurostat podważył jeden z naszych narodowych mitów.

marek_zelinski

2018_07_30_zatrud_na__pastwowym

W Polsce od lat panuje przekonanie, że w sektorze państwowym pracuje zbyt dużo ludzi. A tu niespodzianka, którą dostarczył nam Eurostat (ilustracja pochodzi z krótkiego opracowania : Government employment in the EU stable since 2000 (informacja opublikowana 23.07.2018). Okazuje się, że niekoniecznie. Zacznijmy jednak od definicji. Government employment  to zatrudnienie na tzw. państwowej posadzie w bardzo szerokim ujęciu. Od urzędników ministerstw, samorządów, przez nauczycieli, pracowników służby zdrowia, służby mundurowe itd. Zatrudnienie w sektorze państwowym to ok. 16% zatrudnionych ogółem. I taki poziom utrzymujemy kilkanaście lat.

Praktycznie jesteśmy na poziomie średniej unijnej. Można więc powiedzieć, że zarzut o nadmierne zatrudnienie w sektorze państwowych w Polsce był i jest mocno naciągany. Skąd więc przekonanie społeczeństwa o nadmiernym i obciążającym finansowo państwo, zatrudnieniu? Cóż, jak to z mitami bywa, ich funkcjonowanie zaczyna się gdzieś w odległej przeszłości i opiera się na społecznym przekonaniu, które z upływem lat zaczyna pełnić rolę tzw. prawdy oczywistej. To tak trochę pół żartem, pół serio. A poważniej?

Dość powszechnym jest przekonanie, że urzędnicy pracują wolno, zajmują się prostą papierkową robotą i wyciąganiem od nas dokumentów. A za to wszystko, również w społecznym przekonaniu, są zbyt hojnie wynagradzani. I stąd głębokie przekonanie, że pracownicy państwowi (głównie urzędnicy) zbyt dużo nas kosztują i że sektor państwowy, to potężny rezerwuar oszczędności. Państw z wyraźnie niższym zatrudnieniem są trzy lub cztery. Do tego u części z nich wynika to z wyjątkowo wysokiego zatrudniania w sektorze niepaństwowych, co wpływa na wskaźniki struktury.

Trochę będę też pracowników sektora państwowego bronił. Sektor państwowy realizuje zadania państwa, wg zasad jakie państwo ustali. Ponadto, sektor państwowy, w przeciwieństwo do prywatnego/komercyjnego, zajmuje się często nawet najdrobniejszymi sprawami obywateli. Prywatny/komercyjny, tylko tymi na których zarabia.

A wynagrodzenia? Dane o wynagrodzeniach w służbach mundurowych, urzędach gminnych, szkołach itd. są dość powszechnie znane i w większości nie szokują. Jak widać, ani za dużo w sektorze państwowym nie zatrudniamy, ani za dużo nie płacimy.

Powodem dla którego poruszyłem ten temat jest częste, w naszych Polaków rozmowach, wskazywanie na oszczędności w sektorze państwowym, dzięki którym można by sfinansować m.in. politykę społeczną itd. Na pytanie: a skąd wziąć pieniądze na politykę społeczną, na ogół wśród odpowiedzi pada ta o redukcji zatrudnienia w sektorze państwowym i rozrośniętej administracji. Zawsze to lepiej wskazać kogoś innego niż dać się opodatkować na finansowanie wsparcia dla innych.

Komentarze (4)

Dodaj komentarz
  • kpdwiejak

    niespodziewane są te statystyki :)

  • marek_zelinski

    kpdwiejak

    Najważniejsze, żeby mówiły prawdę. :-)

  • galnerre

    Nie mniej jednak zatrudnienie w sektorze państwowym naszego państwa jest troszkę irytujące i kosztowne. Spójrzmy choćby na Niemcy. Idźmy tam do urzędu a idźmy do Polskiego. U nas zwykłe sprawy załatwia się tygodniami ;)

  • marek_zelinski

    galnerre

    No tak coś czułem, że ktoś zwróci uwagę na państwo z mniejszym udziałem (Niemcy). Tylko, że Niemcy charakteryzują się dość dużym zatrudnieniem, co zmniejsza udział zatrudnionych 'na państwowym'.
    Ciekawy jestem czy tą przedłużająca się urzędniczą obsługę dałoby się wykazać liczba. Na razie na takie nie trafiłem, ale kto wie.

© OPINIE EKONOMICZNE
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci