Menu

OPINIE EKONOMICZNE

Marek Żeliński: opinie i refleksje do bieżących wydarzeń ekonomicznych i społecznych marek_zelinski@gazeta.pl

Danina solidarnościowa. Przywracamy trzecią stawkę PIT.

marek_zelinski

Trzeba przyznać, że rząd PiS ma jakiś nieprawdopodobny dar robienia rzeczy dziwnych również w gospodarce. Danina solidarnościowa to jakiś ekonomiczny dziwoląg. Efekt szukania rozwiązania kryzysu dotyczącego protestujących rodzin niepełnosprawnych, ale i dość sprytne politycznie i ekonomicznie rozwiązanie.

Danina ma się składać z dodatkowego opodatkowania osób o wynagrodzeniach ponad 1 mln zł rocznie i środków z Funduszu Pracy na który też opodatkowujemy nasze wynagrodzenia.

PiS nie chce się przyznać do podnoszenia podatków, więc podniesienie opodatkowania nazywa daniną. Obciążenie najbogatszych wytrąca oręż opozycji i utrudnia obroną podatników. Mało który polityk opozycji odważy się na obronę bogatych, bo to może być gwóźdź do politycznej trumny.

Fundusz z obciążenia bogatych i ze środków z Funduszu Pracy ma uzyskać ok. 2 mld zł rocznie. Te środki mają być przeznaczone m.in. pomoc dla niepełnosprawnych i ich rodzin. Ale nie ma to być oczekiwane przez strajkujących 500 zł, bo rząd wymyślił, że priorytety będą ustalane przez rząd i przeróżne organizacje. Krótko mówiąc, pod pozorem pomocy niepełnosprawnym rząd wygenerował ponad 1 mld zł (obciążenie bogatych), o przeznaczeniu których w dużym stopniu sam będzie decydował. Niepełnosprawni zostali tu trochę wykorzystanie na podreperowanie budżetu. Naprawdę sprytne.

To dyskretne wprowadzenie trzeciego progu, to wycofanie się częściowe z rezygnacji z trzeciego progu podatkowego za poprzednich rządów PiS. Inaczej mówiąc, dyskretnie przywracamy trzeci próg. Sam uważam, że nasz PIT jest zbyt korzystny dla osób dobrze zarabiających, ale wolałbym żebyśmy o tym mówili otwarcie i uczciwie. Politycy PiS chyba bardzo wstydzą się decyzji o rezygnacji z trzeciego progu przed laty.

Pomysł rządu powinien sprowokować nas do powrotu do dyskusji nad Funduszem Pracy. Od lat ekonomiści zwracają uwagę, że FP ma za dużo środków i albo powinniśmy składkę na FP zmniejszyć, albo sprecyzować do czego ma służyć. Politycy zaczęli przed laty podbierać pieniądze z FP na różne cele, wcale lub w niewielkim stopniu związane z rynkiem pracy, bezrobociem itd. Obecny rząd obiecał już dopłaty z … FP, do oszczędzania na emeryturę w ramach PPK.

Pomysł z daniną solidarnościową to też kolejny sygnał, że pieniądze do rozdawania powoli się kończą i trzeba szukać nowych źródeł budżetowych przychodów. 

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • issacotaco

    Zamiast wielce dawać ludziom, mogliby nam po prostu przestać zabierać pieniądze. Irytujący jest fakt, że ja ciężko pracuję, sąsiad, koleżanka od rana do wieczora w pracy a to z np. jej zarobków i pozostałych są zabierane pieniądze jako podatki i inne rzeczy stworzone przez państwo. Potem część tych pieniędzy trafia do rodzin w postaci 500+. Sprawiedliwe? Nie bardzo.. Gdyby ludziom mniej zabierano każdy z nas mógłby żyć lepiej i wielkie pomoce od państwa nie byłby potrzebne czyż to nie proste?

  • tomekrado

    No oni zawsze naobiecują pieniędzy dopłat dotacji a później żeby takie coś otrzymać to trzeba wykazać dochód nie większy niż 50% minimalnego wynagrodzenia i 99% osób się nie kwalifikuje zupełnie na taką dotacje. Jak dla mnie PiS coś tam robi ale nie za dużo nie widać tego progresu w takim stopniu jakim to ma być widziane. Ale fundusz musi być wiadomo.
    ________________
    Stabiles

© OPINIE EKONOMICZNE
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci