Menu

OPINIE EKONOMICZNE

Marek Żeliński: opinie i refleksje do bieżących wydarzeń ekonomicznych i społecznych marek_zelinski@gazeta.pl

PiS wycofuje opłatę paliwową. Jakby nie patrzeć, wizerunkowa wpadka.

marek_zelinski

2017_07_15_infografika

Nagłe wycofanie się PiS z opłaty paliwowej, sprowokowało niektórych komentatorów do wniosku, że była to wielka manipulacja. Jej celem miało być rzekomo odwrócenie uwagi od zmian dot. Sądu Najwyższego.

Nie siedzę w głowach polityków PiS, więc nie wiem jakie były prawdziwe intencje. Załóżmy jednak, że faktycznie była to manipulacja.  Pofantazjujmy. W takim razie, nie po raz pierwszy, ktoś w PiS przecenił swoje możliwości, bo wizerunkowo PiS na tym stracił i niechcący zafundował obywatelom powtórkę i podsumowanie wiadomości z rządów PiS w obszarze ekonomii oraz ośmieszył liderów tej partii i rządu. Było warto? Nie sądzę.

Odwrócić uwagi się nie udało, bo w mediach i tak dominował spór o nowe regulacje dotyczące SN. Opłat paliwowa krótko zagościła na pierwszych stronach gazet. Powiedziałbym nawet, że spór i nocne głosowania nad zmianami w SN zepchnęły opłatę paliwową na plan dalszy.

Zapowiedź opłaty paliwowej natomiast zachęciła media do podsumowania obecnej i przyszłej sytuacji finansów publicznych oraz przypomnienie głównych zmian z obszaru podatków i opłat, jakich dokonał lub zamierza rząd. Infografiki były na ogół dość rzetelne (jedną z takich grafik załączam). Obywatele zobaczyli to, czym rząd nie chce się chwalić. Poza podatkiem bankowym, do dyskusji nad którym PiS nie chce już wracać (z powodu przerzucenia podatku z istotnym stopniu na obywateli), zobaczyliśmy pomysły zrealizowane, w trakcie realizacji  lub zapowiadane. W oficjalnym przekazie medialnym politycy PiS nie chcą o tym mówić. No chyba że zapytają dziennikarze. O nowych podatkach czy opłatach dowiadujemy się głównie z przekazu ministrów lub urzędników niższego szczebla.

Fatalnie wizerunkowo wypadła premie Szydło, broniąc w Sejmie opłaty i J.Kaczyńki. Temu ostatniemu przypomniano słynne już zdjęcie z kanistrem z 2011, gdy nalegał by rząd PO-PSL obniżył cenę paliwa, rezygnując z części publicznych danin.

Można się, jak ktoś chce, być może spierać czym miała być opłata paliwowa. Media informowały o inicjatywie PiS już pod koniec czerwca. Niewątpliwie byłą wizerunkową wpadką, która PiSowi się nie opłacała. Sporu o zmiany w SN opłata paliwowa nie ‘przykryła’. Raczej stało się odwrotnie.

Komentarze (5)

Dodaj komentarz
  • bi1234

    Pis wycofuje się z niektórych pomysłów. Wydaje się, że robi to dopiero wtedy gdy walnie głową w mur (zmasowany opór społeczny). Na taki mur trafia zwykle gdy usiłuje za mocno zaglądać obywatelom do kieszeni (abonament, opłata paliwowa itp.). Wtedy nawet wyborcy PIS-u są przeciw bowiem u prostego ludu to "byt kształtuje świadomość". Mimo całej utopii komunizmu, w tej mierze Marks miał rację.

  • bi1234

    Pis wycofuje się z niektórych pomysłów. Wydaje się, że robi to dopiero wtedy gdy walnie głową w mur (zmasowany opór społeczny). Na taki mur trafia zwykle gdy usiłuje za mocno zaglądać obywatelom do kieszeni (abonament, opłata paliwowa itp.). Wtedy nawet wyborcy PIS-u są przeciw bowiem u prostego ludu to "byt kształtuje świadomość". Mimo całej utopii komunizmu, w tej mierze Marks miał rację.

  • marek_zelinski

    Zgadzam się. :-), jakby to okrutnie nie brzmiało dla części społeczeństwa.
    PiS faktycznie nagłaśnia, na przykład, zmiany w sądownictwie pod hasłem walki z elitami, bo to chwytliwe społecznie i bez przełożenia na przeciętnego obywatela. A przynajmniej nie bezpośrednio i nie od razu .
    Zmiany uderzające w portfel przeciętnego obywatela są omawiane o tyle o ile zwrócą na to uwagę media, komentatorzy czy opozycja. Spora część społeczeństwa nawet nie zdaje sobie sprawy, że część wyborczych obietnic o charakterze finansowym nie została spełniona lub tylko fragmentarycznie.
    Inna rzecz, że politykom PiS udało się uruchomić tak silne antagonizmy, że część ludzi jest w stanie wiele wybaczyć politykom PiS, w tym obciążenia finansowe lub niezrealizowane obietnice.
    Opłata paliwowa była okazją by sprawdzić jak elektorat reaguje na bezpośrednie uderzenie w portfel. Oczywiście nie oznacza to, że jakoś specjalnie tęsknię za opłatą.

    Można próbować też pokazać społeczeństwu, że polityka rządu (m.in. w obszarze finansów publicznych) jest cokolwiek ryzykowna. Niestety jest to tak sam trudne jak przekonanie ludzi, że zmiany TK, SN czy KRS są dokonywane sprzecznie z prawem lub kulturą prawną.

  • Gość: [Agata] *.dynamic.mm.pl

    To prawda, wiele pomysłow PiSu jest wycofywanych, gdy tylko zobaczą, że jest zbyt duża reakcja obywateli

  • marek_zelinski

    @ Gość: [Agata] *.dynamic.mm.pl

    Tu oczywiście nie chodzi o populizm. Jeżeli zmiany są niezbędne, to ok. wprowadzajmy je. Wcześniej tylko uczciwie tłumaczmy ludziom dlaczego. Niestety część zmian, to próba ukrycia takich czy innych danin, by ograniczyć w średnim okresie nadmierny wzrost def. finansów publicznych. PiS usilnie próbuje dokonać szeregu zmian unikając skupienia uwagi opinii publicznej, co i tak skazane jest na częściową porażkę.

© OPINIE EKONOMICZNE
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci