Menu

OPINIE EKONOMICZNE

Marek Żeliński: opinie i refleksje do bieżących wydarzeń ekonomicznych i społecznych marek_zelinski@gazeta.pl

Ceny w gospodarce - XI 2006

marek_zelinski

Wskaźniki cenowe za listopad sprawiły sporą ulgę obserwatorom ekonomicznym. Na co by niemal nie spojrzeć to zatrzymało się lub spada. Tradycyjnie zaczynam od inflacji.

Miesięczny wskaźnik inflacji wyniósł 0,0% i był stosunkowo niski jak na tą porę roku. Tym razem do niskiego wskaźnika przyczyniły się obydwie podstawowe grupy towarów i usług, czyli żywność (27% koszyka inflacji) oraz pozostała część, którą określam jako „nieżywnościowa” (73% koszyka inflacji).  Ceny pierwszej grupy w ciągu miesiąca wzrosły tylko o 0,2%, a drugiej obniżyły się o 0,1%. Tzw. świńska górka powoduje niewielki spadek cen mięsa w sprzedaży detalicznej. Spadły w ciągu miesiąca ceny cukru i to bardziej niż rok temu o tej porze. Spadek cen cukru tradycyjnie przypada na ten okres ze względu na trwającą kampanię cukrowniczą. Kampania przypada na okres zimowy i trwa 4-5 miesięcy,  przy czym proces produkcji skupia się w gruncie rzeczy w miesiącach październik - grudzień Przypomnę, że w Polsce produkuje się w tym okresie ok. 2 mln ton cukru. Ceny większości pozostałych produktów wzrosły w stopniu mniejszym niż rok temu w listopadzie. Bardziej wzrosło pieczywo i owoce. Rozkład miesięczny wskaźników zmian cen pieczywa, wskazuje że wzrost cen tej grupy składników wytraca już powoli swoje tempo wzrostu. Liderem spadków cen w części „nieżywnościowej” koszyka kolejny raz były paliwa. Wg GUS w ciągu miesiąca ich ceny spadły o 2,5%, powodując niewielki spadek cen transportu. W pozostałych grupach brak raczej spektakularnych zmian cen. Przypomnę jednak, że część „nieżywnosciowa” koszyka cechuje się zdecydowanie mniejszą zmiennością cen niż żywność. Ostatecznie roczny wskaźnik inflacji wyniósł 1,4%. Biorąc pod uwagę wyniki sierpnia i września (1,6%) oraz października (1,2%), można mówić o stabilizacji wzrostu cen na poziomie dolnego progu RPP. Przyznaje , że sądziłem iż o tej porze roku będziemy bliżej środka celu inflacyjnego (2,5%).

Ceny produkcji sprzedanej drugi miesiąc z rzędu spadły o 0,5%. Obok spadków cen producentów paliw i w górnictwie, w listopadzie byliśmy świadkami niewielkich spadków cen we włókiennictwie, hutnictwie, produkcji masy włóknistej i papieru, skór i dziale motoryzacyjnym. W ujęciu rocznym wskaźnik cen produkcji sprzedanej obniżył się z 3,2% w październiku (GUS dokonała korekty z 3,4% na 3,2%) do 2,6%. Tak duży spadek dynamiki, to oczywiście konsekwencja zastąpienia cen z listopada 2005 silnym spadkiem cen (tzn. wskaźnikiem) w listopadzie 2006 r.

Ceny produkcji budowlano-montażowej w listopadzie wzrosły jedynie o 0,2%. I całe szczęście. Mam nadzieję że to nie jest jakiś przypadek Biorąc pod uwagę stosunkowo wysoką jak na ten miesiąc temperaturę, nie jest to na pewno konsekwencja nadejścia zimy. Średnia temperatura w listopadzie wyniosła ok. 6 stopni, a więc stosunkowo wysoko jak na ten miesiąc. Wprawdzie 0,2% to nieco powyżej średniej dla listopada w budownictwie, ale biorąc pod uwagę wysokie miesięczne wskaźniki z ostatnich kilku miesięcy (odsyłam do poprzednich miesięcznych opracowań), wzrost cen tylko o 0,2% to miła niespodzianka. Niespodzianka dlatego, że biorąc pod uwagę dobrą koniunkturę w budownictwie, połączenie znacznego wzrostu produkcji budowlano-montażowej ze znacznym wzrostem cen jest niebezpieczne i mogło świadczyć o symptomach zachwiania relacji popytu i podaży. To byłoby grubo za wcześnie jak na obecną fazę koniunktury w budownictwie. Problem budownictwa przybliżam w dziale „analizy branżowe”. Mam nadzieję, że to pierwsza oznaka wyhamowywania tempa wzrostu cen w budownictwie. Efektem tego jest utrzymanie rocznej dynamiki cen w budownictwie na poziomie 4,0%. Nie wykluczam, że w okresie zimowym roczna dynamika cen ulegnie niewielkiemu spadkowi.

Do oceny wskaźników cenowych powrócę przy okazji omawiania zmian na rynku finansowym w grudniu.

Marek Żeliński, styczeń 2007

© OPINIE EKONOMICZNE
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci